Jak odróżnić intuicję od lęku?

Czasem miewamy przeczucia i często one są trafne, to intuicja. Ale czasem miewamy przeczucia, które nie są przejawem intuicji, a aktywacją dawnej traumy, mechanizmu obronnego i zwyczajnie lęku, by coś się nie powtórzyło. Jak to odróżnić?

Szczerze mówiąc, to bywa bardzo trudne. Sama się często zastanawiam. Odpowiedzi, jakie wydają się najbardziej sensowne, to:

  • Trenowanie intuicji, by lepiej rozpoznawać te sygnały. Bycie uważnym i obecnym i zauważanie tego, jak oba te sygnały się u Ciebie objawiają i co niosą. Lęk zwykle jest głośny: ściska, przyspiesza, hałasuje i straszy scenariuszami. Intuicja jest cicha, spokojna, krótka i nie tłumaczy się na siłę.
  • Uzdrawianie tych traum, napięć, filtrów i programów. Im będzie ich mniej, tym większa będzie jasność, skąd płynie „przeczucie”. Poza tym jak uzdrowi się napięcie, to sygnał, jaki zostaje, prawdopodobnie będzie intuicją.

Przeczucie, którego nie da się sprawdzić

Ostatnio miałam przeczucie, że coś jest nie tak z moim samochodem. Miałam rację, ale nie ma możliwości sprawdzić tego, zanim coś się nie zepsuje. Myślę, że warto lepiej przyglądać się tym przeczuciom, wchodzić w nie głębiej, zadawać pytania… i może wtedy byłoby to bardziej jasne. Ale nawet jeśli bym to przewidziała, to co można by zrobić wcześniej? Nie pojechać w trasę, tylko do mechanika, i powiedzieć „mam przeczucie, że chłodnica się popsuje”? Heh, już widzę spojrzenia chłopaków w warsztacie.

Teraz mam takie uczucie niepokoju od kilku dni i zastanawiam się, czy to moja stara trauma, czy jakieś kosmiczne wpływy (dziś nów i zaćmienie, ponoć astrologicznie mocny energetycznie czas), czy faktycznie szykują się jakieś zmiany w moim życiu, które gdzieś podskórnie przeczuwam? Zacznę od tego, na co mam wpływ. Od uzdrawiania poprzez symptomy w ciele. I zobaczymy, co zostanie.

Te sytuacje pokazują mi, żeby dbać o intuicję, o to połączenie ze swoim wyższym Ja i zaufanie do prowadzenia, i żeby czyścić odbiornik, bo mega łatwo się pomylić, jak jest zaszumiony.

Ciężko przewidzieć, co się popsuje w aucie, ale można posłuchać intuicji i nie jechać nim w trasę. Ciężko przewidzieć, co się wydarzy przy odczuwanym niepokoju i czy w ogóle cokolwiek, czy to stara aktywacja. Ale można ufać w prowadzenie wszechświata i w to, że wszystko dzieje się dla mojego najwyższego dobra. Można też działać, by tych zakłóceń było coraz mniej.

Kiedy opór jest informacją

Czasem wydaje nam się, że idziemy w dobrym kierunku, a takie przeczucia często mogą pokazać, że to nie do końca prawda. Jeśli mocno ciśniesz i czujesz z jakiegoś powodu opór z każdej strony, to może nie tędy droga? A może trzeba coś zmienić, może lekko, może całkiem? Trzeba tu rozróżnić opór ego i lęk przed wyjściem ze strefy komfortu, kiedy intuicja mówi „rób”, ale ciało się buntuje, a ślepe parcie w kierunku, którego pragnie ego, kiedy wszystkie znaki i okoliczności mówią „zawróć”.

Ostatecznie każdy ma swoje doświadczenie i warto znaleźć swój balans i swoją drogę. Moja droga to flow i zaufanie do prowadzenia, a przeczucia to miks intuicji, aktywacji, odbierania subtelnych bodźców otoczenia i zewnętrznych wpływów. Do tego dochodzi przebodźcowanie wrażliwego układu nerwowego.

To zadanie na pełen etat: umieć czytać, co się dzieje, kiedy odpuścić, kiedy odpocząć, kiedy uzdrawiać, a kiedy zmienić kierunek. Nie ma jednej drogi, jednej recepty, jednego rozwiązania. Jest obecność, uważność, praca nad sobą, kompromisy, balansowanie między emocjami, stanami, sygnałami i ego.

Taka już chyba jest nasza natura, osób bardziej wrażliwych. Ale są sposoby, by to złagodzić, by nauczyć się posługiwać narzędziami, zwiększyć kontakt ze sobą i dać sobie przestrzeń na regulację, obecność w ciele i nauczyć się ufać… Im czystszy odbiornik i im więcej obecności, tym rzadziej lęk udaje intuicję.

Nowa grupa INTUflow od września

Stworzyłam INTUflow dla osób podobnych do mnie – wrażliwych, szukających swojej drogi… jeśli czujesz, że chcesz skupić się na powrocie do siebie, rozwijać intuicję i nauczyć się jak skutecznie „czyścić szum”, to zapraszam do wspólnej podróży. W INTUflow zawarłam wiele rozwiązań. Chciałabym ruszyć z nową grupą od września. Jeśli będzie flow i Wasza potrzeba 😊

Zrobiłam dla programu dedykowaną aplikację z gamifikacją, wsparciem asystenta AI i materiałami interaktywnymi. Wszystko to, co było, ale w bardziej angażującej formie. Mam przynajmniej taką nadzieję 😉

Udostępnij, wybierz platformę!